Styl życia Archiwum wpisów

Leczeni przez roboty28 kwietnia 2017 - Styl życia -

Starsza pani potrzebowała opieki i rodzina kupiła jej robota. Opiekował się nią i bardzo się zaprzyjaźnili. Kiedy pani umarła, nieszczęsne urządzenie próbowało przywrócić ją do życia, wkładając jej baterię do kieszonki fartucha.

Wzruszyłam się bardzo. Ale to był film. Fantazja. Jednak ochrona zdrowia zmierza właśnie w takim kierunku (w Polsce wprawdzie powoli). Ale na pewno czeka nas zetknięcie z nowymi technologiami i obyśmy umieli je wykorzystać z korzyścią dla siebie.

Co pozostanie do zrobienia nam, jeśli smartfony i roboty wykonają za nas całą pracę?

Dlaczego ich potrzebujemy? Przede wszystkim dlatego, że brakuje lekarzy i pielęgniarek. Polska to kraj, gdzie lekarz poświęca pacjentowi szczególnie mało czasu. Technologia może w pewnym stopniu ich wyręczyć.
Co mamy dziś? Skomputeryzowane przychodnie i lekarzy, którym większość czasu przeznaczonego na kontakt z chorym zajmuje wpisywanie danych. A wystawienie karty DILO podobno nawet 40 minut. Każdy z nas przeżył sytuację, kiedy czekał w kolejce do rejestracji lub do doktora, a tu nagle…komputery się zawiesiły i nastąpiło pandemonium.

Połowa szpitali prowadzi już e-dokumentację. W przyszłym roku mają podobno zacząć działać e-konta pacjentów, na których będą widoczne wszystkie usługi medyczne i wszystkie przyjmowane leki. Ma to sens, przykładowo choćby taki, że lekarz lub aptekarz będzie mógł zapobiec szkodliwym interakcjom między lekami, bo będzie widział wszystkie, które przyjmujemy. Jednak ciekawa jestem, jak to będzie wyglądało w praktyce. Coś mi mówi, że z początku fatalnie. Cóż, przez łzy do szczęścia.

Uregulowana prawnie, czyli dozwolona, jest też w Polsce telemedycyna. Można przesyłać dane i zasięgać porady lekarza zdalnie. Według raportu PwC „Pacjent w świecie cyfrowym” 60 proc. pacjentów z Polski i Europy Środkowowschodniej jest zainteresowanych tymi rozwiązaniami. Chcemy na odległość leczyć się u internistów, kardiologów i dermatologów, a także mieć zdalny kontakt z farmaceutą.

A nawet 73 proc. ankietowanych wołałoby mieć drobny zabieg chirurgiczny wykonany przez robota, a nie przez lekarza. Część, np. 40 proc. Holendrów, także poważniejszy zabieg, choćby operację serca.

Sami zresztą pacjenci w dużym stopniu korzystają z nowych technologii. Przed wizytą u doktora w realu odbywają ja wirtualnie u doktora Google. Coraz śmielej posługują się różnego rodzaju aplikacjami, głównie związanymi z aktywnością fizyczną. Nosimy na sobie urządzenia, które mierzą nam puls. Również osoby starsze coraz częściej korzystają z Internetu. Liczba telefonów komórkowych w Polsce przewyższa liczbę mieszkańców.

Ale możliwe jest znacznie więcej. Może być tak:
podstawowe testy wykonasz w aptece i farmaceuta prześle je do doktora (a leki dostarczy ci za pomocą drona!)
• lodówka będzie wiedziała, jakie masz stężenie cholesterolu i zwróci ci uwagę, że jej zawartość nie jest dla ciebie zdrowa
• udostępnisz objawy swojej choroby na giełdzie zdrowia i zgłosi się do ciebie lekarz, który podejmie się leczenia
aplikacje np. służące do pomiaru cukru będą przepisywane na receptę (do tego przymierza się już Wielka Brytania)

Oczywiście do tego wszystkiego potrzeba rozwiązań prawnych i etycznych. Kto weźmie odpowiedzialność za robota? Ale tak będzie. To się już dzieje. Co jednak pozostanie do zrobienia nam, jeśli smartfony i roboty wykonają za nas całą pracę?

Halina Sterczyńska
Inne wpisy autora

Komentarze: 0

O blogu:

Wierzymy, że każdy trzyma swoje zdrowie w swoich rękach. Blog powstał po to, żeby dać wyraz naszym osobistym poglądom na ten temat, ale też przekazać rzetelną wiedzę, podsunąć wskazówki dla tych, którzy na naszą stronę trafią.

Czytaj dalej

Czytaj także:

Ćwicz oddech w domu

Rehabilitacja oddechowa we własnym domu? To możliwe dzięki filmom instruktażowym dla pacjentów z idiopatycznym włóknieniem płuc i przewlekłą obturacyjną chorobą płuc.

Czytaj dalej

Dla chorych na PBL

Ktoś w twojej rodzinie cierpi na przewlekła białaczkę limfocytową lub to ciebie dotyka ta choroba? Pomocą może ci posłużyć nowa broszura edukacyjna Fundacji OnkoCafe.

Czytaj dalej

Poprzednie wpisy:

7 kwietnia 2017
Komórką w serce

Zbadałam sobie tętno za pomocą telefonu komórkowego. Dlaczego to zrobiłam? Bo czas się ocknąć i wziąć sprawy swoje ręce.

Czytaj dalej

11 stycznia 2014
Taka sytuacja

Chorzy na Parkinsona nie mają dzisiaj szans. Ci tylko z drżeniem rąk mogą jeszcze wyjść na ulicę. Pozostali z powodu niesprawności są uzależnieni od rodzin.

Czytaj dalej