Dieta Archiwum wpisów

IMG_0650

Jesienny stół8 listopada 2014 - Dieta -

Jak zmieniają się pory roku, tak powinno zmieniać się odżywianie – twierdzą dietetycy. Jak zatem ma wyglądać jesienny jadłospis?

Powinien zawierać produkty bardziej kaloryczne niż latem: potrawy z kasz, ziemniaków, makaronów, mięs, sycące i rozgrzewające. Ale także, jak o każdej porze roku, dobrze zbilansowane i urozmaicone.

Zawsze warto jeść produkty sezonowe, bo mają najwięcej wartości odżywczych. Jednak przy dzisiejszych metodach utrwalania żywności w każdej chwili jesteśmy w stanie uzupełnić jadłospis owocami czy warzywami typowymi dla wiosny lub lata.

Nawet zimą możemy skosztować truskawek lub wiśni: czy to mrożonych, czy ze słoika, jeśli przygotowaliśmy własne przetwory.

Jak podkreśla dr Danuta Gajewska z Katedry Dietetyki na SGGW, najlepsze sposoby konserwowania żywności to te, które nie wymagają dodawania do żywności żadnych dodatkowych substancji. Korzystne jest kiszenie i kwaszenie, nie wszystko jednak da się w ten sposób utrwalić. Smak i aromat owoców i warzyw gwarantuje ich mrożenie.

Wiele gospodyń uważa mrożonki za coś gorszego – niesłusznie. Produkty zostały utrwalone zaraz po ich zebraniu. Warzywa tracą po zamrożeniu część witamin i minerałów, jednak owoce znacznie mniej. Mały jest też ubytek błonnika. Trzeba sobie uświadomić, że rzadko mamy szczęście jeść produkt natychmiast po zerwaniu z drzewa czy grządki. Zawsze przez pewien czas go przechowujemy i na utratę składników w tym czasie nie ma rady.

Można je uzupełnić np. przyprawami. Zmniejszyć straty da się także, nie wylewając wywaru po gotowaniu warzyw. Takim wywarem można choćby popijać kanapki, wystarczy go przyprawić, np. papryką.

Produkty mrożone są wygodne w użyciu, już przygotowane do obróbki termicznej. Ugotowane (nie: rozgotowane!) będą lekkostrawne.

Co więc powinno zagościć na jesiennym stole? Mówiła o tym dr Gajewska podczas spotkania prasowego firmy Hortex. Zupy, warzywa gotowane i duszone, kiszona kapusta, surówka z marchwi. Grzyby w zupach i sosach. Królową jesieni jest niezaprzeczalnie dynia. Można z niej z robić zupy i desery. Zawiera beta karoten i inne przeciwutleniacze, witaminy z grupy B, potas.

W deserach wykorzystujmy jabłka i śliwki. Słodkie dania przyprawia się obecnie ziołami. Np. pieprz zagościł na dobre w czekoladowych kremach. Modne staje się łączenie słodkiego ze słonym, kwaśnego… ze wszystkim.

Im zimniej na dworze (choć na razie jest ciepło:)), tym częściej będziemy sięgać po gorące napoje: herbatę czarną i zieloną, kakao, po rozgrzewające przyprawy, jak imbir i kurkuma. I byle do wiosny.

Ryszard Sterczyński
Inne wpisy autora

Komentarze: 0

O blogu:

Wierzymy, że każdy trzyma swoje zdrowie w swoich rękach. Blog powstał po to, żeby dać wyraz naszym osobistym poglądom na ten temat, ale też przekazać rzetelną wiedzę, podsunąć wskazówki dla tych, którzy na naszą stronę trafią.

Czytaj dalej

Czytaj także:

7 trików na pyłki

Jak nie dąb, to pokrzywa, trawy albo szczaw. W tym roku trawy zaczęły pylić wyjątkowo wcześnie, może więc szybciej skończą. Ale na pewno znajdzie się inny alergen. Jak żyć?

Czytaj dalej

Skąd brać siłę?

Taki już jestem i się nie zmienię – mówi wiele osób. A czasem zmienić się trzeba – i można.

Czytaj dalej

Poprzednie wpisy:

20 października 2014
Słuchaj: kocham cię!

Widziałam film. Dokumentalny. Występował w nim starszy pan, dawniej nauczyciel, który stracił słuch.

Czytaj dalej

21 czerwca 2018
7 trików na pyłki

Jak nie dąb, to pokrzywa, trawy albo szczaw. W tym roku trawy zaczęły pylić wyjątkowo wcześnie, może więc szybciej skończą. Ale na pewno znajdzie się inny alergen. Jak żyć?

Czytaj dalej