Nowotwory Archiwum wpisów

morze

Czerniak na życzenie21 grudnia 2016 - Nowotwory -

Każdy z nas ma na skórze znamiona, brodawki. Czy kiedykolwiek pokazywaliście je lekarzowi?

Zrobiło to zaledwie 15 proc. Polaków! Dlaczego powinniśmy się tym przejmować? Bo znamię może okazać się złośliwym czerniakiem. Pisałam niedawno o tym, że boimy się badać. W przypadku czerniaka naprawdę warto zawalczyć, bo wczesne wykrycie choroby to ogromna szansa na wyleczenie. W dodatku przy mało zaawansowanym czerniaku wystarczy wyciąć zmianę na skórze.

Bardziej zaawansowany czerniak też daje się leczyć, choć już nie tak prosto. Lekarze mają do wyboru chemioterapię, radioterapię i metody nowoczesne.

Obserwujmy się więc. Gorąco jednak odradzam samodiagnozowanie. Trzeba pójść do dermatologa i pokazać się. Fakt, że skierowanie musi dać lekarz pierwszego kontaktu i że na wizytę trzeba poczekać – jednak jeżeli będziemy kontrolować się systematycznie, miesiąc czy dwa oczekiwania niczego nie zmieni. I nie bójmy się, że się ośmieszymy, pokazując coś zupełnie niewinnego. Nikt się nie będzie śmiał – wiem, bo spróbowałam.

Polska odbiega na niekorzyść pod względem statystyk umieralności na czerniaka od innych krajów. Na własne życzenie: nie kontrolujemy znamion oraz puszczamy nieletnich do solarium. A im młodszy organizm, tym solarium bardziej szkodzi. Dorosłym też na nic nie pomaga, jest po prostu beznadziejnym zwyczajem. Czas zakończyć zabawę w Indian.

Bardziej zaawansowany czerniak też daje się leczyć, choć już nie tak prosto. Lekarze mają do wyboru chemioterapię, radioterapię i metody nowoczesne: immunoterapię – gdy organizm chorego jest pobudzany do walki z nowotworem oraz terapię celowaną, w której podawane leki blokują konkretne mechanizmy działania komórek nowotworowych.

Te nowe metody i stosowane w nich leki są w większości dostępne w Polsce. Ale nie do końca. Bo coraz częściej w leczeniu nowotworów stwierdza się dobre efekty kojarzenia leków. W przypadku chorego na czerniaka z mutacją genu BRAF standardem leczenia na świecie jest kojarzenie leków dabrafenib i trametynib. Zapewnia to dłuższe życie chorych, dłuższy czas bez nawrotu choroby i mniej działań niepożądanych, które zawsze towarzyszą leczeniu. Jednak w Polsce taka terapia nie jest refundowana.

Halina Sterczyńska
Inne wpisy autora

Komentarze: 0

O blogu:

Wierzymy, że każdy trzyma swoje zdrowie w swoich rękach. Blog powstał po to, żeby dać wyraz naszym osobistym poglądom na ten temat, ale też przekazać rzetelną wiedzę, podsunąć wskazówki dla tych, którzy na naszą stronę trafią.

Czytaj dalej

Czytaj także:

Gdy smaku brak

Chory twierdzi, że wszystko jest bez smaku. Albo że smakuje jakoś dziwnie. Albo że od jedzenia go mdli.

Czytaj dalej

Lato nam się należy

Urlop, basen, plaża – świetna okazja do złapania infekcji intymnej. Dlaczego? Choćby dlatego, że jest ciepło i mokro. Bakterie i grzyby to uwielbiają.

Czytaj dalej

Poprzednie wpisy:

2 listopada 2016
Jaskółki medycyny

Czy udało wam się porozmawiać z lekarzem o swoim leczeniu, tak od serca – zasugerować własny pomysł na terapię?

Czytaj dalej

7 kwietnia 2017
Komórką w serce

Zbadałam sobie tętno za pomocą telefonu komórkowego. Dlaczego to zrobiłam? Bo czas się ocknąć i wziąć sprawy swoje ręce.

Czytaj dalej