Choroby Archiwum wpisów

Witamina-panaceum?22 listopada 2015 - Choroby -

Zmierzyłam sobie poziom witaminy D w organizmie. I co? Niski. Jeszcze nie samo dno, ale jednak.

Nie jestem sama z tym problemem. 90 proc. Polaków tak ma. Sorry, taki klimat. Bo witamina ta pojawia się w organizmie głównie dzięki promieniom słonecznym (UVB). W Polsce słońce świeci wystarczająco od połowy kwietnia do połowy września, w godzinach 10-15 i raczej tylko w tym okresie wystawiamy skórę na słońce. To za mało.

Czym grozi niedobór słonecznej witaminy? Według naukowców wieloma chorobami: osteoporozą, podatnością na infekcje, cukrzycę, a nawet nowotwory, astmą, chorobami serca, depresją, bezsennością.

Witaminę D3 (to jedna z form witaminy D) możemy czerpać z produktów spożywczych: ryb, takich jak łosoś, sardynki, śledzie, węgorz, tuńczyk, z produktów mleczarskich i jaj. W praktyce daje się w ten sposób uzupełnić 20 proc. zapotrzebowania.

Czym grozi niedobór słonecznej witaminy? Według naukowców wieloma chorobami: osteoporozą, podatnością na infekcje, cukrzycę, a nawet nowotwory, astmą, chorobami serca, depresją, bezsennością.

Tak sobie myślę: mało mam tej witaminy D, a badania, na które skierowała mnie w dobroci serca doktor pierwszego kontaktu, wyszły w porządku. Nawet katar mam ostatnio tylko raz do roku. Owszem, mój życiowy problem to bezsenność – w tym przypadku zgadzałoby się. Oczywiście nie chcę zapeszyć, tfu, tfu, dziś wyniki dobre, a nie wiadomo, co będzie jutro. Efekty ponoć przychodzą po latach (ale ja już swoje lata mam) 🙂

Jednak jeszcze inna sprawa mnie zastanawia. Specjaliści od witaminy D zalecają ekspozycję na słońce wiosną i latem co najmniej 15 minut przedramion, nóg i pleców trzy razy w tygodniu bez kremów z filtrem. Krem należy nałożyć dopiero potem. Zwolnione są z tego małe dzieci i osoby o jasnej karnacji (rozumiem, że pozostają skazane na niedobór witaminy). Tymczasem dermatolodzy ciągle swoje: bez kremu z filtrem ani rusz, około południa słońca unikać, bo dostaniemy czerniaka. Istnieją na świecie nawet zalecenia dla osób genetycznie predysponowanych do różnego rodzaju raków skóry, by w ogóle zamieniały tryb dzienny z trybem nocnym.

Podsumowując: Polak, żyjący cały rok w swoim kraju, i tak będzie miał niedobór witaminy D. Zwolennicy tezy, że witamina D odpowiada za całe zło, zalecają suplementację, czyli przyjmowanie jej w tabletkach czy kapsułkach.

Rozważając wszystkie wątpliwości, ja wybieram umiar. 15 minut na słońcu pewnie nikogo nie zabije, jeśli nie będzie chodził do solarium i kontrolował znamiona. Zimą może warto posuplementować. Ale bez paniki. Tak myślę.

Halina Sterczyńska
Inne wpisy autora

Komentarze: 1

1. ZB — 5 lutego 2016, 16:01,

Brawo. Wygrał zdrowy rozsądek.

O blogu:

Wierzymy, że każdy trzyma swoje zdrowie w swoich rękach. Blog powstał po to, żeby dać wyraz naszym osobistym poglądom na ten temat, ale też przekazać rzetelną wiedzę, podsunąć wskazówki dla tych, którzy na naszą stronę trafią.

Czytaj dalej

Czytaj także:

Ćwicz oddech w domu

Rehabilitacja oddechowa we własnym domu? To możliwe dzięki filmom instruktażowym dla pacjentów z idiopatycznym włóknieniem płuc i przewlekłą obturacyjną chorobą płuc.

Czytaj dalej

Dla chorych na PBL

Ktoś w twojej rodzinie cierpi na przewlekła białaczkę limfocytową lub to ciebie dotyka ta choroba? Pomocą może ci posłużyć nowa broszura edukacyjna Fundacji OnkoCafe.

Czytaj dalej

Poprzednie wpisy:

14 listopada 2018
Lata w paczkach

Przez pięć lat od postawienia diagnozy raka płuc żyje zaledwie 15 proc. chorych. Czas te proporcje odwrócić.

Czytaj dalej

20 lutego 2016
Rozmowa z lekarzem

Przychodzi baba do lekarza… Wiecie, o czym tak naprawdę są te dowcipy? O braku komunikacji między lekarzem a pacjentem.

Czytaj dalej