Dieta Archiwum wpisów

Sokowe imperium17 stycznia 2014 - Dieta -

Szklanka soku pomarańczowego to witamina C na cały dzień, a soku z buraków – kwas foliowy.

Ale musi to być naprawdę sok – w 100 proc. Prawo dopuszcza dodatek tylko witamin, minerałów, a do soków warzywnych i owocowo-warzywnych cukru, soli i przypraw. Nie może tam być barwników ani konserwantów. Do soku owocowego nie wolno dodawać cukru.
Po dodaniu wody, cukru, miodu, słodzików otrzymujemy już nie sok, a nektar. Przepisy określają, ile musi być w nektarze „wsadu” owocowego: na przykład w jabłkowym minimum 50 proc., a z czarnej porzeczki – 25 proc. Niektóre owoce ze względu na smak są z góry skazane na to, że trafią do nektaru. Nikt bowiem nie da rady wypić stuprocentowego soku z aronii, porzeczek czy żurawiny.
W sklepie możemy spotkać również napój. Owocowy lub warzywny musi zawierać co najmniej 20 proc. soku lub przecieru z owoców lub warzyw. Do utrwalenia napoju wystarczy pasteryzacja, nie są w tym celu konieczne konserwanty. W napojach można znaleźć dodatki, które je wzbogacają, ewentualnie intensyfikują smak i zapach.
Jakie soki wybierać? Polacy lubią najbardziej pomarańczowy, jabłkowy oraz marchwiowy. 100 ml soku to średnio 40 kcal, przy czym warzywne są dwukrotnie mniej kaloryczne niż owocowe.

Polska to drugi na świecie
– po Chinach – producent zagęszczonego soku z jabłek.

Dlaczego warto pić soki? Bo zawierają witaminę C, kwas foliowy i witaminę E (3 szklanki soku z marchwi zapewnią jej dzienne zapotrzebowanie).
Jest w nich także błonnik, pożyteczne dla zdrowia polifenole (np. te w aronii obniżają ciśnienie), karotenoidy, sole mineralne (potas, wapń i magnez).
I można by tak bez końca.

Zdjęcie: sxc.hu

Halina Sterczyńska
Inne wpisy autora

Komentarze: 0

O blogu:

Wierzymy, że każdy trzyma swoje zdrowie w swoich rękach. Blog powstał po to, żeby dać wyraz naszym osobistym poglądom na ten temat, ale też przekazać rzetelną wiedzę, podsunąć wskazówki dla tych, którzy na naszą stronę trafią.

Czytaj dalej

Czytaj także:

Hospicja pod murem

Mam starych rodziców, jak większość mojego pokolenia. Nie dałbym rady zapewnić im przyzwoitej opieki bez domowego hospicjum. Dlaczego więc te placówki mają przestać istnieć?

Czytaj dalej

Z zamku do ogródka

Będąc świeżo upieczonym ogrodnikiem, zachwycam się bioróżnorodnością w swoim nowym otoczeniu, bogactwem ptasich treli, zapachem kwiatów, nawet chwastami. Codziennie.

Czytaj dalej

Poprzednie wpisy:

9 września 2014
Pęcherz na luz

Aż 3 miliony ludzi w Polsce cierpi na zespół nadreaktywnego pęcherza.

Czytaj dalej

5 lutego 2014
Żyjemy w kapturach

U pewnego chłopca zdiagnozowano schizofrenię. Po pobycie w szpitalu chętnie wrócił do szkoły. Nikt się jednak z tego nie cieszył.

Czytaj dalej