Choroby Archiwum wpisów

warzywa1

Przyjaciel bakteria27 grudnia 2018 - Choroby -

Każdy z nas ma w sobie, przede wszystkim w jelitach, 1,5 do 2 kg bakterii. To oznacza, że są ich biliony. Warto się z nimi zaprzyjaźnić, zwłaszcza, że większość z nich jest do nas dobrze nastawiona i korzystnie wpływa na zdrowie.

To, co dziś naukowcy wiedzą na temat mikrobioty, to prawdopodobnie wierzchołek góry lodowej. Na pewno wiele jeszcze przed nami. Myślę, że ta wiedza może zmienić medycynę.

Najczęściej myślimy o nich przy okazji leczenia antybiotykiem, kiedy pani w aptece proponuje nam „coś osłonowego” i do rachunku dolicza nam probiotyk, który przez kilka dni przyjmujemy. Ma on odbudować to, co zniszczy nam antybiotyk, który nie wybiera: eliminuje i złe, i dobre bakterie. Proste?

Wcale nie. Prawidłowa flora bakteryjna – obecnie nazywana mikrobiotą – powoduje nie tylko to, że po antybiotyku lub w podróży nie dostaniemy biegunki. Wszelkie jej zaburzenia (czyli dysbioza) mogą objawiać się bólami brzucha, wzdęciami, bólem głowy, a nawet depresją lub demencją. Na pewno wiążą się z zespołem jelita wrażliwego ze wszystkimi jego przykrymi dolegliwościami, innymi chorobami jelit, alergią i otyłością. Nie stanowią jedynej przyczyny tych schorzeń, ale mają w nich swój udział.

Co powoduje dysbiozę? Różne rzeczy. Np. właśnie stosowanie antybiotyków, niewłaściwa dieta, ale także starzenie się organizmu, wskutek czego zmienia się odczyn pH – a żeby spełniać swoje funkcje, mikrobiota powinna być kwaśna. Szkodzi także długotrwałe przyjmowanie inhibitorów pompy protonowej, czyli takich leków, jak omeprazol czy pantoprazol, stosowanych w leczeniu refluksu żołądkowo-przełykowego.

Jak sobie pomóc? To nie zawsze jest łatwe, bo u każdego mikrobiota jest inna. Ale np. w zespole jelita wrażliwego (IBS), którego związki z mikrobiotą są zbadane, leczenie polega na:
zmianie diety. W IBS chodzi o unikanie produktów z dużą zawartością FODMAP, czyli zawierającą fruktozę, laktozę, oligosacharydy i poliole (cukry alkoholowe, stosowane np. w batonach dla sportowców). W praktyce: nie jemy np. cebuli, kalafiora, brukselki, ale pomidory, marchew, ogórki. Unikamy miodu oraz syropu glukozowo-fruktozowego (czytamy etykiety, bo można go znaleźć w bardzo wielu produktach). To tylko przykłady – szczegóły poda nam lekarz.
• uzupełnianiu błonnika
• stosowaniu probiotyków – ale nie byle jakich. A jakich? To temat rzeka, któremu należy się oddzielny wpis – zostańcie z nami ;)
• przyjmowaniu przepisanych przez lekarza leków, zależnych od postaci i objawów choroby, np. antybiotyków, ale takich, które nie wchłaniają się z jelita.

To, co dziś naukowcy wiedzą na temat mikrobioty, to prawdopodobnie wierzchołek góry lodowej. Na pewno wiele jeszcze przed nami. Myślę, że ta wiedza może zmienić medycynę.

Halina Sterczyńska
Inne wpisy autora

Komentarze: 0

O blogu:

Wierzymy, że każdy trzyma swoje zdrowie w swoich rękach. Blog powstał po to, żeby dać wyraz naszym osobistym poglądom na ten temat, ale też przekazać rzetelną wiedzę, podsunąć wskazówki dla tych, którzy na naszą stronę trafią.

Czytaj dalej

Czytaj także:

Lata w paczkach

Przez pięć lat od postawienia diagnozy raka płuc żyje zaledwie 15 proc. chorych. Czas te proporcje odwrócić.

Czytaj dalej

Kawa jest zdrowa!

Okazuje się, że mój ulubiony napój mogę pić bez wyrzutów sumienia. Mam na to słowo ekspertów z Instytutu Żywności i Żywienia.

Czytaj dalej

Poprzednie wpisy:

7 maja 2014
Jak nie dostać zawału

Owszem, kardiologia w Polsce stoi na poziomie europejskim. Wierzę na słowo i nie chcę tego sprawdzać na własnej skórze.

Czytaj dalej

18 lipca 2014
Mity o trądziku

Znasz ten koszmar? Masz przed sobą coś super ważnego: randkę, egzamin, rozmowę o pracę… A tu – pryszcz!

Czytaj dalej