Choroby Archiwum wpisów

plaża

Lato nam się należy5 lipca 2018 - Choroby -

Urlop, basen, plaża – świetna okazja do złapania infekcji intymnej. Dlaczego? Choćby dlatego, że jest ciepło i mokro. Bakterie i grzyby to uwielbiają.

Nie stosujmy domowych sposobów, jak irygacje – zwłaszcza roztworem mydła bakteriobójczego, bo wypłuczemy sobie resztki przyjaznych bakterii, które nam jeszcze zostały.

Chlor w basenie, morska sól nie są przyjazne dla twojej flory bakteryjnej. Infekcji sprzyja także jazda konna czy na rowerze, kiedy łatwo o otarcia i mikrourazy TYCH miejsc. Biwak, wycieczka – trudno o zachowanie higieny.

Zrezygnować z wakacji? Na pewno nie. Ale można się uchronić przed kłopotami, stosując się do prostych rad. Udzielił ich dr Grzegorz Południewski podczas warsztatów, zorganizowanych przez portal zdrowa –ona.pl. Oto wskazówki:
– na basenie nie siadaj, gdzie popadnie, ale np. na własnym, czystym i suchym ręczniku
– po wyjściu z wody zmień bieliznę na suchą
– po powrocie z basenu dokładnie się umyj
– do mycia okolic intymnych używaj płynu o odczynie pH 5,5
– gdy jeździsz na rowerze, postaraj się o odpowiednie, damskie siodełko, na którym ryzyko otarć będzie mniejsze
– noś przewiewną bieliznę z naturalnych materiałów
– w zimne dni ubieraj się po prostu ciepło
– w publicznych toaletach nie siadaj na desce albo użyj podkładki
– ogranicz cukier – grzyby też go lubią

Szczególną ostrożność zachowaj, jeśli chorujesz na cukrzycę lub przyjmowałaś niedawno antybiotyk – twoja flora bakteryjna mogła ulec zaburzeniu. Warto przygotować się do wyjazdu/aktywności, przyjmując profilaktycznie preparaty kwasu mlekowego. Rada całoroczna: nie współżyj podczas miesiączki, bo nie działają wtedy twoje bariery ochronne.

Twój problem to grzyby czy bakterie? W obu przypadkach pojawiają się:
– upławy: przy infekcji grzybiczej białe, o konsystencji sera i słodkawym zapachu. Przy bakteryjnej – szare, żółte, o zgniłym zapachu, zostawiające ślad na bieliźnie.
– obrzęk, swędzenie, pieczenie, ból przy stosunku.

Na podstawie objawów nie można jednak być do końca pewnym, co nas dopadło. Zresztą co by to nie było, lepiej iść do lekarza. Nie stosujmy domowych sposobów, jak irygacje – zwłaszcza roztworem mydła bakteriobójczego, bo wypłuczemy sobie resztki przyjaznych bakterii, które nam jeszcze zostały. Lekarz przepisze coś, co szybko przyniesie ulgę: przy infekcji grzybiczej może to być azotan butokonazolu, a na bakterie – chlorek dekwaliniowy.

Halina Sterczyńska
Inne wpisy autora

Komentarze: 0

O blogu:

Wierzymy, że każdy trzyma swoje zdrowie w swoich rękach. Blog powstał po to, żeby dać wyraz naszym osobistym poglądom na ten temat, ale też przekazać rzetelną wiedzę, podsunąć wskazówki dla tych, którzy na naszą stronę trafią.

Czytaj dalej

Czytaj także:

Przyjaciel bakteria

Każdy z nas ma w sobie, przede wszystkim w jelitach, 1,5 do 2 kg bakterii. To oznacza, że są ich biliony. Warto się z nimi zaprzyjaźnić, zwłaszcza, że większość z nich jest do nas dobrze nastawiona i korzystnie wpływa na zdrowie.

Czytaj dalej

Lata w paczkach

Przez pięć lat od postawienia diagnozy raka płuc żyje zaledwie 15 proc. chorych. Czas te proporcje odwrócić.

Czytaj dalej

Poprzednie wpisy:

14 września 2015
Zrób spirometrię!

Ważny komunikat: do 19 września w 243 placówkach w całej Polsce można poddać się spirometrii.

Czytaj dalej

22 listopada 2015
Witamina-panaceum?

Zmierzyłam sobie poziom witaminy D w organizmie. I co? Niski. Jeszcze nie samo dno, ale jednak.

Czytaj dalej